W Unii Europejskiej kolejny raz będą próbować polepszyć prawo

Dziś dla większości obywateli krajów członkowskich Unii Europejskiej teza, że prawo unijne jest skomplikowane i zbiurokratyzowane jest oczywista. Setki regulacji wpływają na życie, wolność osobistą i gospodarczą mieszkańców Europy. Dodatkową cegiełkę do rozbudowanego już i tak ponad miarę systemu prawnego dodaje swoim orzecznictwem Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Unijni decydenci, a przynajmniej ich część, są świadomi negatywnych konsekwencji wynikających z powyższych okoliczności, co wynika ze składanych przez nich deklaracji. Walka z czerwoną taśmą (ang. red tape) nie jest czymś nowym w Unii Europejskiej. Programów, komisji, agend politycznych i deklaracji w ostatniej dekadzie było sporo (początek aktywności Komisji Europejskiej w tym wymiarze to 2006 r.). Niemniej jednak trudno było odnieść wrażenie, że traktowane są one priorytetowo, przynajmniej na tle innych działań unijnych.

 

Przykład debaty na temat czerwonej taśmy na szczeblu unijnym – z przesłuchania pani komisarz Bieńkowskiej (film w języku angielskim nie zawiera tłumaczenia na polski):

Czego już próbowano?

 

W 2007 roku ustanowiono organ doradczy komisji (The High Level Group on Administrative Burdens), którego celem było przygotowywanie rekomendacji co do możliwości ograniczenia obciążeń administracyjnych na poziomie unijnym. Mandat powyższej grupy przedłużany był dwukrotnie (2010 i 2012 r.). Działalność została zakończona w 2014 r., a w raporcie końcowym wskazano na możliwość uzyskania oszczędności na poziomie 41 mld euro rocznie ze wyszczególnieniem najbardziej obciążonych sektorów. Jak na wiele lat działalności przygotowanie samych rekomendacji (warto jednak odnotować, że komisja wycofała kilkadziesiąt projektów w ostatnich dwóch latach) oraz pomiaru to zdecydowanie za mało – szczególnie w okresie w którym kraje członkowskie mogłyby skorzystać na bardziej elastycznych regulacjach (światowy kryzys gospodarczy).

 

Obecnie agendę deregulacyjną (pod nazwą Better Regulation) w Unii Europejskiej promuje komisarz Frans Timmermans. Na organizowanych konferencjach prasowych wskazuje, że poprawa jakości regulacji będzie priorytetem, a prawo powinno być przede wszystkim zrozumiałe oraz regulować zachowania tylko wtedy, gdy jest to niezbędne. Zwraca uwagę przede wszystkim na konieczność przygotowywania odpowiednich ocen skutków regulacji (szczególnie pod kątem sektora małych i średnich przedsiębiorstw) oraz transparentnych konsultacji społecznych. Postulaty jak najbardziej zasadne. Urzeczywistnić powyższe założenia ma działający od 2012 r. program REFIT (Regulatory Fitness and Performance programme). Poniżej podstawowe założenia w formie graficznej:

refitŹródło: Cutting Red Tape in Europe. Legacy and outlook

 

Zaangażowanie polityków i urzędników w sprawę dodatkowo podkreślić ma przygotowywane nowe porozumienie, którego wstępna treść została opublikowana w zeszłym tygodniu (ang. nazwa dokumentu Interinstitutional agreement on better law-making). Porozumiały się (uwaga!) Komisja Europejska, Rada Unii Europejskiej oraz Parlament Europejski – cel tworzenie dobrego prawa. Z treści dokumentu dowiemy się o potrzebie pewności, transparentności, subsydiarności oraz proporcjonalności w procesie legislacyjnym. Ponadto prawo unijne powinno:

  1. Być zrozumiałe i proste,
  2. Umożliwiać stronom łatwe zrozumienie ich praw i obowiązków,
  3. Unikać przeregulowania i nadmiernych obowiązków administracyjnych,
  4. Być praktyczne do wprowadzenia.

 

Powyższe deklaracje są jak najbardziej zasadne, jednak pozostaje pewne „ale”. Opisywana działalność (tworzenie dobrego prawa) powinna być już normą od wielu lat, a nie stanowić przedmiot porozumień pomiędzy instytucjami. Pobieżna lektura tekstu niesie obawy, że poza słusznym deklaracjami (przygotowywanie OSR, konsultacje społeczne, ocena prawa ex post) niewiele zmieni się w zakresie ograniczania czerwonej taśmy. Dokument ma przede wszystkim charakter kierunkowy oraz postulatywny, próżno szukać w nim konkretów. Tym bardziej, że tego rodzaju deklaracje miały już miejsce w przeszłości – podobne porozumienia zostały zawarte w 2003 i 2005 r.

 

Pewne nadzieje można wiązać z sytuacją międzynarodową. Zbliżające się referendum w sprawie dalszej przynależności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej spowodowało, że Premier David Cameron zaprezentował swoje postulaty reform na szczeblu unijnym. Jednym z priorytetowych działań powinno być zdaniem brytyjskiego polityka ograniczenie biurokratycznych przepisów (czerwonej taśmy ang. red tape). Powyższy postulat został pozytywnie przyjęty przez Polskie władze – warto odnotować słowa polskiego ministra ds. europejskich Konrada Szymańskiego, który stwierdził: „Odbiurokratyzowanie to jeden z aspektów. On jest wyeksponowany w liście i wczorajszym wystąpieniu. Cutting the red tape to jest oczywiście bardzo racjonalny postulat i sensowny”. Negocjatorem warunków ze strony Unii Europejskiej ma być wspomniany już Frans Timmermans. Wydaje się, że okoliczności są dogodne do przeprowadzenia odpowiednich i realnych reform. Pozostaje jednak pytanie czy kolejny raz nie zabraknie woli politycznej dla samoograniczenia władzy?

 

Linki:
http://www.bbc.com/news/uk-politics-34770875
http://www.bbc.com/news/world-europe-31751830
http://ec.europa.eu/smart-regulation/better_regulation/documents/20151215_iia_on_better_law_making_en.pdf

Za zdjęcie dziękujemy:

European colours flying in the wind via photopin (licencja)

Spodobał Ci się ten tekst? Udostępnij go:Share on Facebook0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Share on Google+0Pin on Pinterest0Email this to someone

Komentarze

komentarzy